25-04-2016, 20:04
Wiem o chorobie dopiero od kilku miesięcy. Sama nie umiem sobie poradzić z diagnozą, a do tego toczenie mnie dobija... Moi rodzice wpadają w paranoję i traktują mnie tak, jakbym była obłożnie chora... ciągle mówią o lekach, lekarzach. Szukają za granicą jakichś terapii. Chuchają i dmuchają tak, że nie mogę sama myśleć.
Wśród znajomych, wie tylko najbliższe otoczenie. Tzn. w pracy nie mówiłam. Ale koleżanki wiedzą, nawet odwiedzały mnie w szpitalu, pocieszały. Teraz niby też się spotykamy, ale mam wrażenie, że dziwnie mnie traktują. A może to ja jestem przewrażliwiona...?
Czy osoby, które wiedzą, że jesteście chore/chorzy traktują Was inaczej?
Wśród znajomych, wie tylko najbliższe otoczenie. Tzn. w pracy nie mówiłam. Ale koleżanki wiedzą, nawet odwiedzały mnie w szpitalu, pocieszały. Teraz niby też się spotykamy, ale mam wrażenie, że dziwnie mnie traktują. A może to ja jestem przewrażliwiona...?
Czy osoby, które wiedzą, że jesteście chore/chorzy traktują Was inaczej?

