30-05-2019, 08:40
Mało mam doświadczeń na razie, ale powiem jak to wygląda. Jestem z Wrocławia, dojeżdżam do Katowic do szpitala, miałam na razie jedną wizytę z wydaniem leku - miałam się zgłosić na izbę na 7:30 na przyjęcie na pobyt dzienny, na oddziale wywiad, pobranie krwi, rezonans, potem czekanie na wyniki/opisy, konsultacja lek, recepta, apteka szpitalna i do domu. Nie brałam leku przy lekarzu.
Kolejna wizyta: teoretycznie jak ostatnio, ale zapytałam dr czy mogę przyjechać już z wynikami, zgodziła się, więc nie muszę być tam skoro świt, jadę po prostu do poradni w szpitalu, mam wizytę i wydanie recepty na kolejny mc.
Dr powiedziała, że jeśli przez 3 mce z rzędu wyniki krwi będą ok, to później będę przyjeżdżać do 3 mce. Będzie to oszczędność urlopu...
Dla mnie najważniejsza jest elastyczność, że mogę przyjechać z wynikami i że nie muszę znów wozić moczu 200 km
wszelkie skierowania dostaję od mojej świetnej neurolog, do której chodzę kontrolnie co jakiś czas i która zadeklarowała, że cokolwiek będzie trzeba, to mi zleci.
Jak na razie w lokalnej Poradni SM byłam 2 razy, obie wizyty były w pośpiechu, nie miałam możliwości zadania połowy pytań z kartki
Największą pomoc otrzymuję od mojej neurolog, a i szpital w Katowicach jak na razie się sprawdza.
Kolejna wizyta: teoretycznie jak ostatnio, ale zapytałam dr czy mogę przyjechać już z wynikami, zgodziła się, więc nie muszę być tam skoro świt, jadę po prostu do poradni w szpitalu, mam wizytę i wydanie recepty na kolejny mc.
Dr powiedziała, że jeśli przez 3 mce z rzędu wyniki krwi będą ok, to później będę przyjeżdżać do 3 mce. Będzie to oszczędność urlopu...
Dla mnie najważniejsza jest elastyczność, że mogę przyjechać z wynikami i że nie muszę znów wozić moczu 200 km
wszelkie skierowania dostaję od mojej świetnej neurolog, do której chodzę kontrolnie co jakiś czas i która zadeklarowała, że cokolwiek będzie trzeba, to mi zleci.Jak na razie w lokalnej Poradni SM byłam 2 razy, obie wizyty były w pośpiechu, nie miałam możliwości zadania połowy pytań z kartki
Największą pomoc otrzymuję od mojej neurolog, a i szpital w Katowicach jak na razie się sprawdza.

