26-04-2016, 00:38
(25-04-2016, 20:04)burza napisał(a): Wiem o chorobie dopiero od kilku miesięcy. Sama nie umiem sobie poradzić z diagnozą, a do tego toczenie mnie dobija... Moi rodzice wpadają w paranoję i traktują mnie tak, jakbym była obłożnie chora... ciągle mówią o lekach, lekarzach. Szukają za granicą jakichś terapii. Chuchają i dmuchają tak, że nie mogę sama myśleć.
Też jestem mamą dziecka z SM... mówię "dziecka", a moja Córka ma już 30 lat. Kocham moją córkę, więc się o Nią martwię. I choć staram się, żeby moja miłość nie była toksyczna - zdaję sobie sprawę, że może taka bywać. Pewnie z Twoimi Rodzicami jest podobnie. Postaraj się uwierzyć, że Oni nie mają nic złego na myśli. I - tak jak napisała Ci Pozytywka - może po prostu spróbuj z nimi porozmawiać.

