08-06-2019, 14:52
(08-06-2019, 14:31)Ani.ta napisał(a):Copaxone był moim pierwszym lekiem, który też zupełnie na mnie nie działał. Ale po rozmowie z lekarzem zdecydowałam się brać coś mniej skutecznego dla mnie niż nie brać nic bo nie wiedziałam ile to zachodzenie mi zajmie...a bałam się być bez żadnego leku. Nie wiem czy dobrze zrobiłam że go przyjmuje się dziewczyny pisały że wszystko po tym leku było z dziećmi dobrze żadnych skutków ubocznych... Kochana trzymam kciuki żeby szybko udało Ci się zajść w ciążę a wtedy choroba stanie i nie będzie Cię męczyć. Zobaczysz wszystko będzie dobrze! :*(08-06-2019, 14:22)Gelina napisał(a):Wow!Gratuluje!! Niech dzidziuś prawidłowo się rozwija, trzymam kciuki?(08-06-2019, 12:44)Ani.ta napisał(a): Hej dziewczyny!
Jak u Was wyglądają rzuty po odstawieniu leku ze względu na staranie się o dzidziusia?ja jestem w trakcie 2 rzutu z częstotliwością raz na miesiąc i jestem pomału przerażona..
Ja brałam 2 lata tecfidere, w styczniu na copaxone przeszlam. Aktualnie jestem w 4 miesiacu ciąży. Dzięki Bogu żadnego rzutu nie miałam po przejściu na copaxone przed zajściem jak i już po, mam nadzieję że będzie dobrze dalej...
Jakis czas temu brałam tecfidere, ale kompletnie na mnie nie działała. Copaxonu nikt mi nie proponował. Pewnie dlatego ze mój SMik jest suuuper wymagający jeżeli chodzi o leki. Nie pozostaje mi chyba nic innego jak zacisnąć zęby i modlić się o dzidziusia?


ja jestem w trakcie 2 rzutu z częstotliwością raz na miesiąc i jestem pomału przerażona..