13-06-2019, 19:53
(13-06-2019, 15:13)belanna napisał(a): Mylakamila
Ja też miałam rzut miesiąc po poprzednim (przy którym postawiono wstępną diagnozę SM). Najpierw miałam PZNW w jednym oku, a po misiącu w drugim. Też bardzo się stresowałam, że to tak często, a najbardziej, że po następnym miesiącu będzie trzeci rzut. Ale nie było. Ja wiem, że to już truizm, ale ta choroba u każdego przebiega inaczej, ale u mnie ten początek był chyba wyjątkowo nietypowy. Kilka miesięcy po tych rzutach zaczęłam brać betaferon (to było 10 lat temu i innych leków nie było), ale w ciągu następnego roku miałam rzuty raz za razem. Naprawdę, jeszcze mi podwójne widzenie nie zdążyło zejść, a już drętwiała połowa ciała. Ale potem wszystko minęło (nie samo oczywiście, dostałam Mitoxantron, bardzo silny lek) i od tamtego czasu przydarzył mi się jeden lekki rzucik.
Chciałabym podkreślić, że teraz są inne czasy i jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że jeśli Twój brat dostanie teraz nowoczesne leczenie (np. Tecfidera), to wszystko się uspokoi. Rzut po rzucie, jak widzisz, nie musi oznaczać niczego. Ja choruję od 10 lat i w sumie jestem w niezłym stanie. Chciałabym, żeby wtedy mi to ktoś powiedział
Pokrzepiające jest to, co napisałaś

