21-06-2019, 17:38
U mnie punkcja też przebiegła bardzo szybko i sprawnie. Pan dr przed wkłuciem zalecił pielęgniarce podanie mi dawki na uspokojenie
(moje hasło po podaniu- czy te fugi na kafelkach mają tak tańczyć? Pielęgniarka w śmiech i potwierdziła) . Miałam nakaz leżenia (Miałam ogromnego stresa, bo 2 dni przed "dostałam" nawrót pęcherza neurogennego i co 5 minut do wc, a po punkcji LEŻENIE). Nakaz obejmował maks 12 godz, wytrzymałam ok 9. Lekarz widząc, że już więcej nie dam rady- zezwolił na wyjście do wc...ale na wózku i pod nadzorem pielęgniarki. Zespołu popunkcyjnego nie miałam
Pozdrawiam
(moje hasło po podaniu- czy te fugi na kafelkach mają tak tańczyć? Pielęgniarka w śmiech i potwierdziła) . Miałam nakaz leżenia (Miałam ogromnego stresa, bo 2 dni przed "dostałam" nawrót pęcherza neurogennego i co 5 minut do wc, a po punkcji LEŻENIE). Nakaz obejmował maks 12 godz, wytrzymałam ok 9. Lekarz widząc, że już więcej nie dam rady- zezwolił na wyjście do wc...ale na wózku i pod nadzorem pielęgniarki. Zespołu popunkcyjnego nie miałam
Pozdrawiam

