16-11-2016, 00:49
Po pierwsze i najważniejsze - dzień dobry!
Po drugie - od razu się przyznam, to nie ja choruję na SM, a moje drugie pół. Mam w związku z tym wiele pytań i niewiele odpowiedzi ze strony najbardziej zainteresowanego, który swój stan obecny i przyszły zdaje się ignorować. Co zrobić, jak nie wziąć sprawy w swoje ręce i spróbować zatroszczyć się o ukochaną osobę?
Przeczytałam na razie pół internetów. Nie rozwiało to jednak wszystkich moich wątpliwości, stąd właśnie decyzja o rejestracji na Waszym forum. Po ciuchu liczę na odrobinę pomocy i chociaż kilka odpowiedzi na nurtujące mnie pytania...
Pozdrawiam gorąco!
Po drugie - od razu się przyznam, to nie ja choruję na SM, a moje drugie pół. Mam w związku z tym wiele pytań i niewiele odpowiedzi ze strony najbardziej zainteresowanego, który swój stan obecny i przyszły zdaje się ignorować. Co zrobić, jak nie wziąć sprawy w swoje ręce i spróbować zatroszczyć się o ukochaną osobę?
Przeczytałam na razie pół internetów. Nie rozwiało to jednak wszystkich moich wątpliwości, stąd właśnie decyzja o rejestracji na Waszym forum. Po ciuchu liczę na odrobinę pomocy i chociaż kilka odpowiedzi na nurtujące mnie pytania...
Pozdrawiam gorąco!

