26-06-2019, 20:12
Moja diagnostyka trwała dwa lata, cztery MRI, dwa TK, kilka prześwietleń i usg. Od dr do profesora. Po drodze psychiatra, kardiolog i kilku neurologów. Teraz już wiem, że ani stopień ani koszt wizyty nic nie jest wart jeśli nie trafimy na lekarza, który ma doświadczenie w SM i prawidło odczyta mri, a nie sugeruje się opisem radiologia

