16-11-2016, 15:40
Witaj Alicja. Czytając Twojego posta miałam wrażenie że czytam swoje własne słowa umieszczone tu kilka tygodni temu...
. Ja również nie choruje, tylko moj narzeczony. O diagnozie wiemy od miesiaca i podobnie jak Ty, przekopywałam internety zeby sie czegos dowiedziec, bo Luby na tamtent moment nie mial takiej potrzeby. Głowa do góry, wszystko sie poukłada
W razie pytań pisz, jesteśmy tu po to zeby sie wspierać
. Ja również nie choruje, tylko moj narzeczony. O diagnozie wiemy od miesiaca i podobnie jak Ty, przekopywałam internety zeby sie czegos dowiedziec, bo Luby na tamtent moment nie mial takiej potrzeby. Głowa do góry, wszystko sie poukłada
W razie pytań pisz, jesteśmy tu po to zeby sie wspierać

