28-06-2019, 15:12
To fakt. Ja się zawsze chętnie chciałam zamienić, ale nikt jakoś nie chciał :-) pracowałam w tzw. firmie rodzinnej, która z czasem rozrosła się do spółki akcyjnej. W miarę rozwoju pojawiły się: zawiść, zazdrość o wszystko, donosicielstwo i wyścig szczurów. Ale nie mogę powiedzieć, ze mną ładnie się po 20 latach pracy pożegnali. Nawet dostałam w gratisie kasę na rehabilitację.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

