14-07-2019, 20:33
(14-07-2019, 08:17)Chmurka napisał(a): Cześć Agakatia,Fajnie Cię czytać Chmurko
Twoje posty są bardzo pozytywnefajnie że masz takie podejście
ja biorę betaferon, co 2 dzień zastrzyk i czuję się różnie, przestałam robić w ramiona bo mnie mocno bolało. I raczej unikalam słońca - rękawki 3/4, bluzki przewiewne. Choruje 3 lata, teraz mam odretwiala prawa stronę - reka , twarz, noga, mrowienie w stopach, taki "mały rzucik" jak to określiła moja neurolog i biorę sterydy w tabletkach bo jest stan zapalny, mimo że samo by pewnie przeszło to mówi że lepiej brać zanim zrobi się większe spustoszenie. We wrześniu będę miała rezonans, zobaczymy, czy mi nie zmieni leku, bo coś wspominała że być może zmienimy lek.. Poza tym pracuje i staram sie korzystać z życia
![]()
Pozdrawiam!
Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
Rzut to niestety dziad okrutny, ale po burzy zawsze wychodzi słoneczko wiec Cie nareperuja i bedzie dobrze
Grunt to widziec pozytywy a wiem co mowie
Kiedy trafilam do szpitala nieświadoma tego co mi jest zrobili mi rezonans kregoslupa. Po kilku godzinach przyszedl neurochirurg i bez ogródek powiedzial, że najprawdopodobniej mam raka w rdzeniu i zaczal wyliczac, że moga pobrac probke do zbadania albo to wyciąc od razu w calosci tylko w 80 % moge nie chodzic nie wspominajac o tym że może być gorzej. Ta wiadomość rozsypala mnie na milion kawałków... Pol roku wczesniej spelnilam swoje największe marzenie i zostałam mama a tu taka wiadomość... Wiec kiedy postanowili zrobic MRI glowy i wyszlo że to jednak SM uwierz mi że dostalam drugie życie
Wiem, że choroba nie rokuje idealnie, ale jest czas... Każda minuta, godzina, dzień czy miesiąc kiedy jeszcze jest czas na realizacje tego co siedzi w głowie
Za chwile bede robic zastrzyk w reke wiec mam nadzieje ze przy mojej odpornosci na bol nie bedzie tak strasznie
najwyzej pojde Waszymi sladami i nie bede sie w nie kuć

