17-07-2019, 14:04
(17-07-2019, 13:37)Anka napisał(a):Pocieszające to co napisałaś, fajnie że Ci się układa. Ja wczoraj byłam na siebie wściekła, że na noc się tego naczytałam, bo zasnąć nie mogłam i zaczęłam na nowo rozkopywać, to co już poukładałam...(17-07-2019, 13:09)Kari napisał(a):Kari!(17-07-2019, 12:43)hela napisał(a): https://plejada.pl/newsy/selma-blair-cho...ie/wxzw264
Ludzie czytają takie rzeczy i zaraz sobie myślą nie wiadomo co, jeszcze tekst pokazał się na onecie
Przeczytałam ten tekst wczoraj, tylko na innej stronie, choruję od marca i wszystko jest jeszcze świeże... Bardzo przykro mi się zrobiło, kiedy zaczęłam czytać komentarze,jeszcze za mało uodporniona jestem... Ale naczytałam się, że to najgorsza choroba świata, ludzie chorzy na SM to roślinki uwięzione w ciele, opieka nad chorą osobą to krzyż i lepiej już umrzeć niż się opiekować, i w ogóle chorzy na SM powinni sami się zabić, żeby dać spokój innym....
Ja lecze sie od 2 lat. Roslinka nie jestem. W zasadzie choroby po mnie nie widac. Skonczylam szkole w miedzy czasie, mam meza i syna. Zyje normalnie.
Mam czasem obawy i na poczatku az balam sie zasnac bo byl strach czy jak wstane to bede widziecz czy chodzic
Teraz mamy zapewnione leki i badania kontrolne co rok.
To nie sa te czasy kiedy leki nie byly refundowane itp
Komentarze pisza osoby ktore cos tak gdzies przeczytaly albo maja znajomego ktory ma znajomego ktory ma znajomego z sm i pisza glupoty
Ja wychodze z zalozenia ze nie czytam artykulow z kategorii „ z dupy” na temat sm
Kazdy z nas przechodzi przez to inaczej
Kazdy inaczej znosi chorobe i jej objawy
Nie ma sie co lamac bredniami z neta
Najwiecej pisza te osoby ktore nawet nie wiedza czym jest SM
I najczesciej pouczaja mnie osoby ktore tez nie maja bladego pojecia o chorobie a cos gdzies przeczytaly i to tekst z lat 80tych
Przyjdzie czas ze nabierzesz dystansu do tego
Ja potrzebowalam roku od postawienia diagnozy zeby uporoac sie ze stanami depresyjnymi, dziwnymi myslami i tym ze kazdy wie lepiej ode mnie jak potoczy sie moje zycie z choroba

