19-07-2019, 16:02
Elina, tej decyzji nikt Ci nie odejmie. Ona będzie twoja, ewentualnie mąż ma też tu coś do powiedzenia. Tutaj, na tym forum doskonale widać, że SM to choroba o tysiącach różnych twarzy i nawet lekarze nie są w stanie przewidzieć, co się stanie w sytuacji gdy będziesz karmić, a co jeśli nie...
Ja mogę Ci powiedzieć, że brałam copaxone do 8 tygodnia ciąży. Dla mnie było oczywiste, że będę karmić piersią, tak jak i mojego starszaka karmiłam. Jednak mój przebieg choroby jest bardzo łagodny. Pierwszy i właściwie jedyny rzut miałam 15 lat temu, na terapię zdecydowałam się za względu na pogarszajace się obrazy mri . Planowałam synka karmić rok, albo i dłużej. Obecnie ma on 9 miesięcy i sam zdecydował inaczej... właściwie ż dnia na dzień sam się odstawił, nie chce już pić z piersi. Może to i lepiej, bo na dzisiejszym spacerze stwierdziłam, że jedna noga jakaś taka dziwna jest, śmieszne uczucie. Poprzednie mri miałam w lutym, jak mały miał trzy miesiące, bez kontrast ze względu na karmienie, było wszystko ok, bez nowych zmian. Kolejne za tydzień i pewnie wrócę do terapii, mam tylko nadzieję, że ta noga to tylko zmęczenie, że po tylu latach nie zacznie się nic dziać
Ja mogę Ci powiedzieć, że brałam copaxone do 8 tygodnia ciąży. Dla mnie było oczywiste, że będę karmić piersią, tak jak i mojego starszaka karmiłam. Jednak mój przebieg choroby jest bardzo łagodny. Pierwszy i właściwie jedyny rzut miałam 15 lat temu, na terapię zdecydowałam się za względu na pogarszajace się obrazy mri . Planowałam synka karmić rok, albo i dłużej. Obecnie ma on 9 miesięcy i sam zdecydował inaczej... właściwie ż dnia na dzień sam się odstawił, nie chce już pić z piersi. Może to i lepiej, bo na dzisiejszym spacerze stwierdziłam, że jedna noga jakaś taka dziwna jest, śmieszne uczucie. Poprzednie mri miałam w lutym, jak mały miał trzy miesiące, bez kontrast ze względu na karmienie, było wszystko ok, bez nowych zmian. Kolejne za tydzień i pewnie wrócę do terapii, mam tylko nadzieję, że ta noga to tylko zmęczenie, że po tylu latach nie zacznie się nic dziać

