08-08-2019, 13:20
Witaj ponownie.
Kiedy robiono mi punkcję, to przed zabiegiem poczęstowano mnie taką maciupką tableteczką. Spowodowała, że przez trzy godziny mnie nie było, dzięki czemu nawet nie wiem, co mi robili. Obudziłem się od razu przytomny i gotowy do życia. Żadnych złych doświadczeń. Jak tylko otworzyłem oczy, kolega z celi powiedział mi: "Po dwóch godzinach leżenia twarzą w dół, masz jeszcze przeleżeć jedną godzinę na wznak. Kroplówkę też już ci odłączyli." Ot i całe moje doświadczenia punkcyjne.
Może w innych szpitalach też mają takie fajne tableteczki? Warto spytać. Acha, na bóle głowy polecili mi po prostu wypić kawę. Z tym, że głowa mnie nie bolała.
Kiedy robiono mi punkcję, to przed zabiegiem poczęstowano mnie taką maciupką tableteczką. Spowodowała, że przez trzy godziny mnie nie było, dzięki czemu nawet nie wiem, co mi robili. Obudziłem się od razu przytomny i gotowy do życia. Żadnych złych doświadczeń. Jak tylko otworzyłem oczy, kolega z celi powiedział mi: "Po dwóch godzinach leżenia twarzą w dół, masz jeszcze przeleżeć jedną godzinę na wznak. Kroplówkę też już ci odłączyli." Ot i całe moje doświadczenia punkcyjne.
Może w innych szpitalach też mają takie fajne tableteczki? Warto spytać. Acha, na bóle głowy polecili mi po prostu wypić kawę. Z tym, że głowa mnie nie bolała.
" I don't mean to sound bitter, cold or cruel, but I am, so that's how it comes out" - Bill Hicks

