Cześć, dziękuję Wszystkim za słowa otuchy.
Ten okropny stan juz na szczęście minął, moja lewa noga juz prawie odzyskuje swoją siłę, powiedziałabym, że jest już praktycznie normalna. Ulga niesamowita.
Jednak teraz stoję przed innym dylematem. Bo świadkami mojego czerwcowego rzutu byli ludzie z pracy, którzy interesowali się, starali sie pomoc. W najbliższy poniedziałek będę wracała do pracy i będę musiała jakoś zmierzyć się z ta sytuacja, powiedzieć szefowi... i tutaj pojawia się potworny problem, bo wiem, ze musze im o tym powiedzieć, jednak dla mnie to tak osobista sprawa, ze nie wiem, jak sobie z tym poradzić... pracuje W biurze, mam pracę, ze tak powiem na "ciśnieniu i targecie", więc nie wiem, z jaką reakcja sie spotkam. Jak Wy poradziliscie sobie w tej sytuacji?
Ps. 28.08 mam zaplanowaną pierwszą dawkę Tecfidery i na kilka dni znowu będę musiała być na zwolnieniu.
@Serenity1987 mnie zdiagnozowano w Instytucie Psychiatrii i Neurologii przy Sobieskiego, ale tam na program lekowy musiałabym czekać, aż do wiosny. Za radą ludzi z forum, zadzwoniłam najpierw do szpitala z miejsca zamieszkania, czyli wlasnie do Grodziska i szybko się udało załatwić
Ten okropny stan juz na szczęście minął, moja lewa noga juz prawie odzyskuje swoją siłę, powiedziałabym, że jest już praktycznie normalna. Ulga niesamowita.
Jednak teraz stoję przed innym dylematem. Bo świadkami mojego czerwcowego rzutu byli ludzie z pracy, którzy interesowali się, starali sie pomoc. W najbliższy poniedziałek będę wracała do pracy i będę musiała jakoś zmierzyć się z ta sytuacja, powiedzieć szefowi... i tutaj pojawia się potworny problem, bo wiem, ze musze im o tym powiedzieć, jednak dla mnie to tak osobista sprawa, ze nie wiem, jak sobie z tym poradzić... pracuje W biurze, mam pracę, ze tak powiem na "ciśnieniu i targecie", więc nie wiem, z jaką reakcja sie spotkam. Jak Wy poradziliscie sobie w tej sytuacji?
Ps. 28.08 mam zaplanowaną pierwszą dawkę Tecfidery i na kilka dni znowu będę musiała być na zwolnieniu.
@Serenity1987 mnie zdiagnozowano w Instytucie Psychiatrii i Neurologii przy Sobieskiego, ale tam na program lekowy musiałabym czekać, aż do wiosny. Za radą ludzi z forum, zadzwoniłam najpierw do szpitala z miejsca zamieszkania, czyli wlasnie do Grodziska i szybko się udało załatwić

