23-08-2019, 19:00
Było tak. Zaczynajacy swój żywot z SM teraz mają lepiej, o ile życie z SM może być dobre. Mówiąc lepiej mam na myśli to, że są leki, jest do nich dostęp i w porę można to dziadostwo okiełznać. Kiedyś tak nie było i nawet nikt nie mówił o tym, że jak jest remisja to dobrze byłoby się wtedy zainteresować leczeniem.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

