04-09-2019, 20:52
Witaj wrobel 
Ja akurat miałam rzut uszny, zaczęło się od szumów, a skończyło na obustronnej głuchocie (przeszło po solu), co się podobno nie zdarza. Lekarze oglądali mnie wtedy z zadziwieniem jak jakiś nieznany dotąd nauce gatunek szkarłupnia.

Ja akurat miałam rzut uszny, zaczęło się od szumów, a skończyło na obustronnej głuchocie (przeszło po solu), co się podobno nie zdarza. Lekarze oglądali mnie wtedy z zadziwieniem jak jakiś nieznany dotąd nauce gatunek szkarłupnia.

