Witaj Wrobel.
Ja właśnie zawsze się dziwię, że niby SM to choroba o tysiącach twarzy, ale uszy pod te tysiące się nie kwalifikują.
Ja osobiście mam obustronny znaczny niedosłuch , który się pojawił mniej więcej w tym samym czasie co brak czucia w nodze, które zostało uznane za mój pierwszy rzut.
Ale niedosłuch według mojego neurologa nie należy do SM, tylko tak sobie obok się pojawił. A laryngolodzy nie potrafią wyjaśnić skąd i dlaczego to się wzięło
Acha, no i szumy też mam. Nieprzerwanie od 15 lat i wierz mi, że nie idzie się do nich na tyle przyzwyczaić, żeby ich nie zauważać, a szkoda
Ja właśnie zawsze się dziwię, że niby SM to choroba o tysiącach twarzy, ale uszy pod te tysiące się nie kwalifikują.
Ja osobiście mam obustronny znaczny niedosłuch , który się pojawił mniej więcej w tym samym czasie co brak czucia w nodze, które zostało uznane za mój pierwszy rzut.
Ale niedosłuch według mojego neurologa nie należy do SM, tylko tak sobie obok się pojawił. A laryngolodzy nie potrafią wyjaśnić skąd i dlaczego to się wzięło
Acha, no i szumy też mam. Nieprzerwanie od 15 lat i wierz mi, że nie idzie się do nich na tyle przyzwyczaić, żeby ich nie zauważać, a szkoda

