05-09-2019, 08:36
Cześć wszystkim
choruję od tamtego roku, równo 01.09.2018 dostałam pierwszy rzut. Do dziś jestem po 3 rzutach w tym zdrętwiałe stopy i dwukrotne pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego raz lewego raz prawego oka. Do dziś miewam gorsze dni kiedy niezbyt dobrze widzę na lewe oko. Wczoraj odebrałam decyzję od komisji i nie przyznano mi żadnego stopnia niepełnosprawności. W sumie się nie dziwię że mi nie dali bo doktorka nawet nie pytała czy mi coś dolega. Do opinii uwzględniła wyłącznie pierwszy rzut i stan w chwili badania przez nią. A badanie to było zwykle podnoszenie rąk i dotykania nosa palcem. Myślałam że będzie jakiś wywiad gdzie będę mogła opowiedzieć jakie choroba wnosi trudności w moje życie a tu się okazało że to koniec badań i mam czekać na decyzję...
Myślicie że warto pisać odwołanie? Mam wrażenie że wywiad na odwołaniu będzie tak samo wyglądał więc nie ma to zbytnio sensu. Dodatkowo podejrzewam że jeżeli by jednak mi przyznali to stopień lekki i nie wiem czy zmieni to coś, czy warto się o to starać..
Dodam że co chciałabym wspomnieć komisji to to że właśnie mam problemy z tym okiem oraz że podczas wakacji zauważyłam że kilka razyy dziennie codziennie mi coś drętwieje, ściska itd. W lipcu zaczęłam to zapisywać bo najblizsi się mnie o to pytali i powiem wam że słabo to wygląda jak się popatrzy na tą codzienną listę.
choruję od tamtego roku, równo 01.09.2018 dostałam pierwszy rzut. Do dziś jestem po 3 rzutach w tym zdrętwiałe stopy i dwukrotne pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego raz lewego raz prawego oka. Do dziś miewam gorsze dni kiedy niezbyt dobrze widzę na lewe oko. Wczoraj odebrałam decyzję od komisji i nie przyznano mi żadnego stopnia niepełnosprawności. W sumie się nie dziwię że mi nie dali bo doktorka nawet nie pytała czy mi coś dolega. Do opinii uwzględniła wyłącznie pierwszy rzut i stan w chwili badania przez nią. A badanie to było zwykle podnoszenie rąk i dotykania nosa palcem. Myślałam że będzie jakiś wywiad gdzie będę mogła opowiedzieć jakie choroba wnosi trudności w moje życie a tu się okazało że to koniec badań i mam czekać na decyzję... Myślicie że warto pisać odwołanie? Mam wrażenie że wywiad na odwołaniu będzie tak samo wyglądał więc nie ma to zbytnio sensu. Dodatkowo podejrzewam że jeżeli by jednak mi przyznali to stopień lekki i nie wiem czy zmieni to coś, czy warto się o to starać..
Dodam że co chciałabym wspomnieć komisji to to że właśnie mam problemy z tym okiem oraz że podczas wakacji zauważyłam że kilka razyy dziennie codziennie mi coś drętwieje, ściska itd. W lipcu zaczęłam to zapisywać bo najblizsi się mnie o to pytali i powiem wam że słabo to wygląda jak się popatrzy na tą codzienną listę.

