18-09-2019, 21:27
Witam. Na wizycie u lekarza wspomniałam mu o tych moich wybuchach, o nerwowości itp. Nie podjął tematu. Próbowałam z 3 razy wrócić do tego tematu, ale zbywał. Jakby problemu nie było. Stwierdził, że fajnie bo w rezonansie kontrolnym po roku nie mam nowych zmian. Trochę gorzej, że jeszcze mam te grypopodobne objawy w sobotę. I tyle. Trochę się uspokoiło ale nie wiem na jak długo.
U psychologa czy psychiatry nie byłam. Ale jak powrócą te wyładowania to nie omieszkam odwiedzić. Pozdrawiam cieplutko
U psychologa czy psychiatry nie byłam. Ale jak powrócą te wyładowania to nie omieszkam odwiedzić. Pozdrawiam cieplutko

