18-09-2019, 22:03
Psycholożka do której chodziłam po diagnozie (ciężko było samej sobie poradzić z taką informacją) powiedziała mi, że mam dzwonić do poradni zawsze kiedy będzie taka potrzeba. Żebym tylko podała swoje nazwisko i Ona znajdzie dla mnie czas w grafiku. Jak leżałam w szpitalu cieszyłam się, że nie przyszła do mnie psycholożka na rozmowę. Po wyjściu z oddziału żałowałam strasznie- bo to było mi potrzebne. W takiej sytuacji, jak pacjent dostaje diagnozę choroby (ciężkiej) zawsze powinien być psycholog. To jest moje zdanie
Wiadomo z "obcym" inaczej się rozmawia. On mnie nie zna, nie zna mojej historii, a ja nie znam Jego. Łatwiej się otworzyć przed kimś obcym. Tak naprawdę dla mnie terapią (No nie dosłowną) jest to forum i Osoby, które tutaj są
DZIĘKUJĘ
Wiadomo z "obcym" inaczej się rozmawia. On mnie nie zna, nie zna mojej historii, a ja nie znam Jego. Łatwiej się otworzyć przed kimś obcym. Tak naprawdę dla mnie terapią (No nie dosłowną) jest to forum i Osoby, które tutaj są
DZIĘKUJĘ

