26-11-2016, 22:36
Cześć Piotrek
Napisałeś chyba najdłuższe powitanie na tym forum. Fajnie i treściwie napisane. Nie będę powtarzał rad innych, dodam tylko że leczenie Mitoxantronem w Twoim wypadku chyba odpada, bo ma zły wpływ na serce,dlatego przed każdą dawką robią echo serca. Najnowszą nadzieją lekową chyba jest Ocrelizumab, o którym mówią, że nie ma skutków ubocznych i z chemią ma chyba niewiele wspólnego. Tecfidera też może być dobrym pomysłem.
Podobno Jelcyn miał pierwszy zawał w wieku 18 lat. A więc różnie w życiu bywa, pies się topi, łańcuch pływa.
Napisałeś chyba najdłuższe powitanie na tym forum. Fajnie i treściwie napisane. Nie będę powtarzał rad innych, dodam tylko że leczenie Mitoxantronem w Twoim wypadku chyba odpada, bo ma zły wpływ na serce,dlatego przed każdą dawką robią echo serca. Najnowszą nadzieją lekową chyba jest Ocrelizumab, o którym mówią, że nie ma skutków ubocznych i z chemią ma chyba niewiele wspólnego. Tecfidera też może być dobrym pomysłem.
Podobno Jelcyn miał pierwszy zawał w wieku 18 lat. A więc różnie w życiu bywa, pies się topi, łańcuch pływa.
" I don't mean to sound bitter, cold or cruel, but I am, so that's how it comes out" - Bill Hicks

