Od lipca nie ma moich pigolek (Zoely). Miałam zapas, ostatnio kupowałam w czerwcu, a teraz zonk. Z tego, co się dowiedziałam, może w styczniu 2020 ruszy ich produkcja. Idę dzisiaj do gina i będziemy myśleć, co robić. Nie chcę mieć znowu cyrków z krwotokiem. Zobaczymy, co mi zaproponuje.
Belanna, ja miałam od innego gina propozycje amputacji macicy, ale jakoś to sobie cienko wyobrażałam. Nie masz po tym menopauzy, cze jajniki zostawiają?
Belanna, ja miałam od innego gina propozycje amputacji macicy, ale jakoś to sobie cienko wyobrażałam. Nie masz po tym menopauzy, cze jajniki zostawiają?
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

