30-11-2016, 10:19
Hej, odgrzewam temat 
We wrzesniu zmienilam stanowisko, dostalam duzy awans w mojej korpo. Niestety, nowe stanowisko jest bardzo stresujace i wyczerpujace (psychicznie i emocjonalnie bardziej, niz fizycznie, no bo jednak siedze na tylku przy biurku).
W zwiazku z tym obciazeniem odkad zaczelam, czuje sie zle. Mialam jeden rzut w polowie wrzesnia, kolejny pod koniec pazdziernika...
Nie wiazalam tego z praca, ale wyjechalismy z chlopakiem 2 tygodnie temu na weekend za miasto i czulam sie jakby mi nic doslownie nie dolegalo. Wrocilam do pracy i po kilku dniach powtorka z rozrywki... Wiem, ze to siedzi w glowie, staram sie zlapac dystans, ale coraz czesciej mysle, ze to nowe stanowisko moze byc zwyczajnie nie dla mnie. Zwlaszcza, ze teraz czuje sie troche, jakbym siedziala na bombie, no bo te rzuty przyspieszyly, jak zmienilam prace.
I teraz mam takie watpliwosci, bo boje sie, ze jesli podejme jakies kroki, to zaczne pozwalac SM, by rzadzilo moim zyciem bardziej, niz bym chciala... Jakies madre rady i przemyslenia od Towarzyszy Broni? Bede bardzo wdzieczna

We wrzesniu zmienilam stanowisko, dostalam duzy awans w mojej korpo. Niestety, nowe stanowisko jest bardzo stresujace i wyczerpujace (psychicznie i emocjonalnie bardziej, niz fizycznie, no bo jednak siedze na tylku przy biurku).
W zwiazku z tym obciazeniem odkad zaczelam, czuje sie zle. Mialam jeden rzut w polowie wrzesnia, kolejny pod koniec pazdziernika...
Nie wiazalam tego z praca, ale wyjechalismy z chlopakiem 2 tygodnie temu na weekend za miasto i czulam sie jakby mi nic doslownie nie dolegalo. Wrocilam do pracy i po kilku dniach powtorka z rozrywki... Wiem, ze to siedzi w glowie, staram sie zlapac dystans, ale coraz czesciej mysle, ze to nowe stanowisko moze byc zwyczajnie nie dla mnie. Zwlaszcza, ze teraz czuje sie troche, jakbym siedziala na bombie, no bo te rzuty przyspieszyly, jak zmienilam prace.
I teraz mam takie watpliwosci, bo boje sie, ze jesli podejme jakies kroki, to zaczne pozwalac SM, by rzadzilo moim zyciem bardziej, niz bym chciala... Jakies madre rady i przemyslenia od Towarzyszy Broni? Bede bardzo wdzieczna
You are never too old to set a new goal or to dream a new dream...

