Ja miałam coś pośredniego między progresami a zwykłymi szkłami. Po środku wada podstawowa, na dole wada do czytania. Soczewki komfort z firmy hoya. Szczerze u mnie nie zdały egzaminu. źle się w nich czulam i drugi raz bym ich nie kupiła. Tyle że ja mam popieprzone oczy. Moja ciocia natomiast nie wyobraża sobie szkieł innych niż progresywne. A ja w okularach to już nic nie przeczytam :-)
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

