10-10-2019, 08:39
Dziękuję Wam.
Ja też byłam przerażona, przyszłość widziałam w czarnych barwach.
Przyjęłam motto: CARPE DIEM.
I tego się trzymam. Niczego nie odkładam na przyszłość, bo kto wie.......... A jak odłożone, to znaczy, że nie zależy mi na tym tak bardzo. Oczywiście jest to bardzo duże uproszczenie.
Może to zabrzmi dziwnie, ale w jakiś sposób trzeba Pana eSMesa polubić, zaakceptować. Skoro się już przypętał, to niech mu będzie u nas dobrze, nie prowokować go i niech siedzi cicho.
Wiem, łatwo mi pisać, bo póki co, mam łagodny przebieg. Ale ja też się boję.
Ja też byłam przerażona, przyszłość widziałam w czarnych barwach.
Przyjęłam motto: CARPE DIEM.
I tego się trzymam. Niczego nie odkładam na przyszłość, bo kto wie.......... A jak odłożone, to znaczy, że nie zależy mi na tym tak bardzo. Oczywiście jest to bardzo duże uproszczenie.
Może to zabrzmi dziwnie, ale w jakiś sposób trzeba Pana eSMesa polubić, zaakceptować. Skoro się już przypętał, to niech mu będzie u nas dobrze, nie prowokować go i niech siedzi cicho.
Wiem, łatwo mi pisać, bo póki co, mam łagodny przebieg. Ale ja też się boję.

