10-10-2019, 21:51
U mnie zmieniło się to, że nauczyłam się puszczać mało wartościowe relacje uznając je za stratę czasu i nerwów. Z pewnością mniej się przejmuję błahostkami i pierdołami, no życiem w ogóle. Niestety ma to również negatywny skutek ponieważ irytują mnie ludzie, którzy przesadnie przejmują się pierdołami.
Z dobrych rzeczy, nauczyłam się słuchać swojego organizmu, odpoczywać i nie mieć wyrzutów sumienia, kiedy mam mniej produktywny dzień. No i łatwiej jest mi podejmować spontaniczne decyzje, żeby gdzieś pojechać, gdzieś pójść. Wyciskam z życia ile się da, póki się da.
Z dobrych rzeczy, nauczyłam się słuchać swojego organizmu, odpoczywać i nie mieć wyrzutów sumienia, kiedy mam mniej produktywny dzień. No i łatwiej jest mi podejmować spontaniczne decyzje, żeby gdzieś pojechać, gdzieś pójść. Wyciskam z życia ile się da, póki się da.

