17-10-2019, 12:18
(17-10-2019, 11:13)Małgosia napisał(a): Tak, logika w tym jest.Ja sie lecze w Starachowicach
Dlatego chcę zmienić neurologa, bo mój o programie i sm wie coraz mniej.......
Placówki to raczej nie zmienię (tzn. gdzie wydają leki), bo z tego co wiem, musiałabym przejść casting, a nie uzyskałabym wystarczającej liczby punktów.
Ja też mam co 3 miesiące pobieraną krew i widzę neuro, ale ta wizyta ogranicza się tylko do wypisania recepty. To nie jest rozmowa pacjent-lekarz. Poza tym, bądźmy szczerzy jak jest stabilnie, to nie latam do neurologa, żeby sobie tylko pogadać. Potrzebuję go czasami na cito, jak coś głupiego zaczyna się dziać.
Gdzie macie takie fantastyczne warunki?
Mieszkam w innym miescie i dojezdzam ale mam blisko
Ze mna lekarz gada
O wszystkim o co spytam on zawsze zadaje pytania jak sie czuje czy cos mnie niepokoi
Czasem badanie i roznowa trwa pare minut ale jak nie ma potrzeby wiecej gadac to nie zajmuje mu czasu
Ja co mc jezdze odkad mam diagnoze
Jestem z tych co zawsze cos musi byc nie tak i nie chca mi dawac na 3 mce lekow
U mnie nie ma czegos takiego jak recepta
Ja mam na konkretny dzien i h wizyte ide sie zapisac do takiego pokoju, pozniej na oddzial i tam lekarz mi poswieca czas a pielegniarka daje lek i tez pogada ze mna
Jak sa badania to pielegniarka z programu prosi inna o pobranie krwi do badania

