06-12-2016, 10:44
Madziam.
Ja nie miałam wątpliwości czy leczyć się pobieważ właśnie dla moich synków chcę być jak najdłużej sprawna. Mam to szczęście, że nie miałam wiele rzutów ale po rezonansach wiem, że od poprzedniego roku mam nowe ognisko. Byłam spokojniejsza jak mogłam liczyć na męża - bo gdyby mi się trafiło coś z chodzeniem to jest jeszcze on , ale los chciał , że maż w tym roku zachorował ( jeszcze dokładnie nie wiadomo na co) i to on jest bardziej niesprawny niż ja. To ja muszę go wyręczać więc tym bardziej muszę być uparta żeby za nas dwoje wszystko zrobić. Mieszkamy na 3 piętrze, mam jeszcze astmę więc same zakupy wynieść to czasem wyczyn - dlatego chcę jak najszybciej powstrzymać postępy choroby.
Ja nie miałam wątpliwości czy leczyć się pobieważ właśnie dla moich synków chcę być jak najdłużej sprawna. Mam to szczęście, że nie miałam wiele rzutów ale po rezonansach wiem, że od poprzedniego roku mam nowe ognisko. Byłam spokojniejsza jak mogłam liczyć na męża - bo gdyby mi się trafiło coś z chodzeniem to jest jeszcze on , ale los chciał , że maż w tym roku zachorował ( jeszcze dokładnie nie wiadomo na co) i to on jest bardziej niesprawny niż ja. To ja muszę go wyręczać więc tym bardziej muszę być uparta żeby za nas dwoje wszystko zrobić. Mieszkamy na 3 piętrze, mam jeszcze astmę więc same zakupy wynieść to czasem wyczyn - dlatego chcę jak najszybciej powstrzymać postępy choroby.

