07-12-2016, 02:33
Stwardnienie rozsiane dopadło mnie w poprzedniej pracy. Od razu powiedziałam w czym rzecz - szefostwo i współpracownicy zareagowali normalnie tzn. albo neutralnie lub wspierająco. Pół roku temu zmieniłam pracę. Dla własnego komfortu i spokoju sumienia - o SM powiedziałam podczas rozmowy kwalifikacyjnej (to była jedna z 6 rozmów, na każdej mówiłam on chorobie, zaproponowano mi umowę w dwóch miejscach). Też jest ok. Moim zdaniem, dla własnego komfortu, lepiej mówić.

