28-10-2019, 15:36
Mnie stres wykończył na tyle, że musiałam zrezygnować z pracy, bo nie dało rady dojechać i dojsc. Z chodzeniem zaczęło być kiepsko i tak już zostało.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
|
Pogorszenie objawów a stres
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|