Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Strach
#8
(05-11-2019, 19:00)Maranta napisał(a): Wątek, który powstał dość dawno, ale postanowiłam napisać tutaj niż tworzyć nowy.

Zrozumiałe, że pierwsze chwile po usłyszeniu diagnozy większość z Was, jak nie wszyscy, odczuwali strach, strach w zasadzie o wszystko. Jak będzie później, jak sobie z tym poradzę, czy dostanę leki, jakie leki, a co jak potrzebny będzie taki na który mnie stać. Później lęki związane z bliskimi, pracą i pewnie można tak wyliczać w nieskończoność.

Wiele z Was żyje z tą diagnozą już długo, dlatego to głównie do tych osób kieruje pytanie. Na pewno każdy na jakiś sposób starał się z tym pogodzić i normalnie żyć. Domniemam, że większość leczy się lub stosuje jakieś inne praktyki i to mu pomogło/pomaga. 
Więc, czy mimo to macie dalej jakieś chwilę zawahania/ lęki? Jak sobie radzicie kiedy coś zaczyna się znowu pogarszać? Albo jak byście dzisiaj do takiej sytuacji podeszli?


W moim przypadku, choć choruje dopiero 2 lata, choroba do czasu wzięcia lemtrady przebiegała dość agresywnie. Dopiero, gdy wszystko zaczynało się poprawiać zaczęłam myśleć nad tym co zrobić żeby się z tym wewnętrznie pogodzić. 
Cały czas miewam jakieś nieuzasadnione lęki w temacie sm, ale staram się "dyscyplinować". Powtarzam sobie, że jeżeli jest dobrze to warto po prostu wykorzystać ten czas, a nie zastanawiać się nad tym co będzie jak się pogorszy. Tak żeby właśnie potem nie żałować, że kiedy wszystko było dobrze to ja wpadałam w jakieś histerie. Bo z góry zakładam że zawsze może się pogorszyć, nie wiem czy to słuszne podejście do tematu sm.
Ja diagnozę mam od prawie dwóch lat, ale tak naprawdę dwa lata przed diagnozą to był koszmar, ciągłe rzuty i l4. 
Ja mówię, że tamtego dnia diagnozy po prostu umarłam, bo coś się skończyło, ale tak naprawdę wszystko się zaczęło. Z jednej strony strach i panika, a z drugiej strony po prostu ulga, że to koniec tych okropnych rzutów w czasie których lekarze mnie odsyłali. Teraz czuję, że Tec to mój pomocnik i nawet kiedy mam osłabienie, to jestem spokojna, bo czuję jak lek mi pomaga przetrwać.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Strach - przez Q23 - 09-05-2016, 23:02
RE: Strach - przez reni - 10-05-2016, 11:04
RE: Strach - przez AdamS - 10-05-2016, 11:53
RE: Strach - przez Q23 - 11-05-2016, 11:34
RE: Strach - przez Joanna - 12-05-2016, 17:38
RE: Strach - przez Q23 - 13-05-2016, 00:44
RE: Strach - przez Maranta - 05-11-2019, 19:00
RE: Strach - przez agica - 05-11-2019, 19:32
RE: Strach - przez belanna - 05-11-2019, 21:41
RE: Strach - przez Miriam - 05-11-2019, 22:15
RE: Strach - przez izabelasl - 08-11-2019, 15:07
RE: Strach - przez mare - 10-11-2019, 19:24
RE: Strach - przez klaudia26 - 10-11-2019, 20:56

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości