06-11-2019, 10:19
Hej, witajcie, czy już nikt nie stosuje plegridy ?
Po urodzeniu i odkarmieniu dziecka piersią dostałam propozycję powrotu do leków, wcześniej brałam copaxone, bardzo krótko, bo zaraz zaszłam w ciążę. Teraz lekarz proponuje plegridy, twierdzi, że przy moim łagodnym, a właściwie żadnym przebiegu, niepotrzebnie bym się męczyła codziennym braniem tabletek, a poza tym długoterminowe skutki uboczne są lepiej zbadane w "starych" lekach. Co wy na to? Co z tym krótkoterminowymi skutkami? Przechodzą kiedyś czy nadal was męczą grypopodobne dolegliwości?
Dodam, że jedyny mój rzut miałam kilkanaście lat temu, jestem w pełni sprawna, czasami zdarzają się małe drętwienia, mrówki w nodze, przeczulica palców u stopy. Obraz mri przez 10 lat zmienił się o zaledwie jedno ognisko, a przez ostatnie cztery lata w ogóle. Nie wiem co mam robić, mieszkam w Niemczech, więc jeżeli poproszę o tec, to raczej nie będzie problemów, ale może lekarz ma rację? Chyba zasięgnę zdania innego neuro, ale ciekawi mnie wasza opinia
Po urodzeniu i odkarmieniu dziecka piersią dostałam propozycję powrotu do leków, wcześniej brałam copaxone, bardzo krótko, bo zaraz zaszłam w ciążę. Teraz lekarz proponuje plegridy, twierdzi, że przy moim łagodnym, a właściwie żadnym przebiegu, niepotrzebnie bym się męczyła codziennym braniem tabletek, a poza tym długoterminowe skutki uboczne są lepiej zbadane w "starych" lekach. Co wy na to? Co z tym krótkoterminowymi skutkami? Przechodzą kiedyś czy nadal was męczą grypopodobne dolegliwości?
Dodam, że jedyny mój rzut miałam kilkanaście lat temu, jestem w pełni sprawna, czasami zdarzają się małe drętwienia, mrówki w nodze, przeczulica palców u stopy. Obraz mri przez 10 lat zmienił się o zaledwie jedno ognisko, a przez ostatnie cztery lata w ogóle. Nie wiem co mam robić, mieszkam w Niemczech, więc jeżeli poproszę o tec, to raczej nie będzie problemów, ale może lekarz ma rację? Chyba zasięgnę zdania innego neuro, ale ciekawi mnie wasza opinia

