14-11-2019, 11:24
(14-11-2019, 10:13)Anka napisał(a):(14-11-2019, 10:03)Elka. L napisał(a):(14-11-2019, 09:00)agica napisał(a): u mnie na oddziale neuro etat ma psycholog, która też prywatnie przyjmuje w mieście. mówiła, że zawsze mogę ją złapać na oddziale. ale nie miałam takiej potrzeby.
Umnie jest tak:odkąd weszłam do programu zajmuje się mną jakąś pielęgniarka, tzn pobiera krew, mocz jak potrzeba, daje pełno kwitkow do podpisania, lek i jurz. Wszystko odbywa się na oddziale, gdzie urzeduje moja neuro, i raz weszła zapytała czy jest ok, drugim razem dpodkalam ja jak robiła obchod i też w biegu wymiana zdań. Tak naprawdę nie ma jak pogadać, wizyt już nie mam, takich jak przed programem lekowym,. Nie wiem czy to tak ma być, może wizyta będzie po rezonansie., wtedy będzie można pogadać. Teraz póki co zostało mi forum, i nie wiem czy nie jest lepsze od psychologaPOZDRAWIAM
Ja tez na odzial wchodze .
Co mc wizyta
Widze sie co mc z neuro
Kazdego bada przy kazdej wizycie i chwile gada i kaze podpisac dok
Neuro kaze pielegniarce wydac lek czy zrobic badania
Pielegniarke mam tez od umawiania wizyt czy mri
Ale u mnie neuro jest na kzdej wizycie i ma czas pogadac z pacjentem
Ogolnie kazdy neuro na oddziale ktory prowadzi pacjentow z sm poswieca pacjentowi czas na rozmowe i badanie
No niby tak, ale taka rozmowa w przełomie to nie to samo co na wizycie w gabinecie. Może jak bym poprosiła o rozmowę....... Pewnie znalazła by czas. Niestety ja należę do osób skrytych, ciężko mi mówić o swoich dolegliwościach. Dlatego to na forum jakoś łatwiej mi napisać, niż pogadać z neuro. Pewnie jest za wcześnie, może kiedyś zdobędę się na odwagę i pogaxam. Jak miałam umówione spotkanie, było jakoś bardziej komfortowo
))) Dobra koniec tych smutasow, trzymajcie się POZXRAWIAM

