(15-11-2019, 11:56)Anka napisał(a): Umowmy sie.
Kazdy pacjent jest inny i inaczej znosi sm
Neurolodzy patrza na nas jak na indywidualne jednostki
Nie powinno sie przyjmowac widelek od jakiego minimum zmienia sie lek czy robi przerwe
Ja mialam niskie i mam ogolnie zazwyczaj w okolicy 0,5
Jak zaobaczylam wynik 0,37 to od razu mysl ze mi odiora Tec a tu neuro mowi ze wynik ok
Nie choruje. Na wiosne zlapalam krztussca tylko.
Na kazdej wizycie badania przechodze dobrze
Choroba nie postepuje czuje sie ok
Czasem bez sily czy czuje sie mega zmeczona- ale to sa objawy sm nie skutki uboczne SM
Jesli lekarz prowadzacy trzyma sie sztywno tego min limfo to oznacza ze wrzuca kazdego pacjenta do jednego wora
Anula czy tobie neuro mowil ze planuje ci zmienic lek?
Czy to tylko twoje przypuszczenie?
Nie przypuszczenie bo przy niższym wyniku mi to zasugerowano, że jeżeli się nie poprawi to odstawią mi lek na miesiąc a później jeżeli limfocyty nie wzrosną albo znowu spadną (a przecież to oczywiste że spadną ) to zmienią lek na inny nomen omen gorszy.
Nie rozumiem naskoczenia na mnie że sugeruje spisek lekarzy i labolatorium dotyczący moją osoby.
Po prostu się Was zapytałam co myślicie na ten temat a tu nagle naskakujecie na mnie. Jestem z tych osób które się martwią w odróżnieniu chyba do Was wiec nic tylko pogratulować, jak Wam przyjdzie rozważyć zażywanie gorszego świństwa niż teraz to zobaczymy jakie będziecie mieć odczucia. Ja też mam inne wyniki wzorowe, rezonas książkowy, nie choruje a mimo to poziom jednego cholerstwa może mnie zdyskwalifikować z leczenia czymś co na mnie działa. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i dołączenie do dyskusji ale więcej już się nie pokuszę o pisanie tutaj, pozdrawiam i życzę zdrowia.

