E-smka morfologia jest co 3 miesiące. Tak jest zapisane w opisie programu lekowego i tak robią... Ja też na początku miałam badania tylko wątroby co miesiąc a po 3 miesiącach morfologia też była.
Odporność możesz mieć słabszą ale obecnego przeziębienia nie wiązałabym aż tak z aubagio. Po prostu taką mamy akurat porę. Ja też mam katar i kaszel i to już od 2 miesięcy. Ale zaczęłam brać aubagio w marcu i było ok. Dopiero we wrześniu się przeziębiłam i trzyma mnie do tej pory...
Białe krwinki mi spadły ale ostatnio powiedzieli że już się podniosły. Teraz jadę w środę to zobaczymy jak będzie.
Ja większy problem z odpornością miałam przy copaxonie...
ADL moim zdaniem z tego opisu wynika co innego ale nie ma sensu się o to spierać...
Zareagowałeś dość mocno na lek ale myślę że 3 dni to trochę za mało by stwierdzić że nie warto brać leku ze względu na skutki uboczne. Organizm musi się przyzwyczaić. Ja biorę aubagio od marca tego roku i nie mam żadnych skutków ubocznych poza wypadaniem włosów. No ale każdy z nas może reagować inaczej. Jak brałam copaxone to z czasem reakcje po zastrzyku były coraz słabsze więc organizm się przyzwyczaja po czasie i nie reaguje tak jak na początku.
A jeśli nie chcesz brać aubagio to może zapytaj o inny lek. Nie każdy z nas reaguje tak samo na dany lek. Ten sam lek może jednej osobie pomagać a innej nie. Jednej osobie może pomagać przez wiele lat a innej nie pomagać wcale i trzeba go zmienić.
Zastanów się jeszcze bo myślę że nie warto całkiem rezygnować z leczenia. Tym bardziej jeśli jesteś po przeszczepie i znowu wszystko wraca...
Odporność możesz mieć słabszą ale obecnego przeziębienia nie wiązałabym aż tak z aubagio. Po prostu taką mamy akurat porę. Ja też mam katar i kaszel i to już od 2 miesięcy. Ale zaczęłam brać aubagio w marcu i było ok. Dopiero we wrześniu się przeziębiłam i trzyma mnie do tej pory...
Białe krwinki mi spadły ale ostatnio powiedzieli że już się podniosły. Teraz jadę w środę to zobaczymy jak będzie.
Ja większy problem z odpornością miałam przy copaxonie...
(22-11-2019, 04:02)ADL napisał(a): Po autoprzeszczepie miałem spokój 4 lata, niestety cholerstwo wróciło. Pani Doktor wybrała dla mnie właśnie lek Aubagio, napiszę szczerze ten lek to według mnie "trucizna". Brałem go 3 dni po trzeciej dawce dałem sobie spokój.
Życie z skutkami ubocznymi chyba nie jest warte nawet rozważania (w moim przypadku), ból głowy - 1 dnia po 10h od zażycia tabletki, cieknąca biegunka - była (swoją drogą nie mam 80 lat żeby chodzić w pampersie), swędzenie całego ciała - było, ogółem dostałem chyba jakiejś reakcji alergicznej na ten "lek". Moje drogi oddechowe zaczęły puchnąć i gdyby nie, spory zapas Zyrtecu w domu skończyłbym na SOR.
Ciekawa była reakcja Pani Doktor na moje informację: "zrobił Pan zdjęcia" no po prostu. Namawia mnie na 2 podejście do leku, ale chyba już nie zaryzykuje ¯\_(ツ)_/¯.
Patrzyłem na badania kliniczne dowodzące skuteczności tego leku różnica w granicach 10-15% względem placebo. Może dla, niektórych to dużo, ale dla mnie skutki uboczne gorsze niż samo SM.
To chyba tyle jeżeli chodzi o moją przygodę z Aubagio. Wiadomość do osób z sporymi skutkami ubocznymi tak jak ja, chyba nie warto cierpieć tak dla ~10% skuteczności.
Odsyłam do strony producenta, który sam podaje te dane.
https://www.aubagio.com/teriflunomide-rm...ical-study
ADL moim zdaniem z tego opisu wynika co innego ale nie ma sensu się o to spierać...
Zareagowałeś dość mocno na lek ale myślę że 3 dni to trochę za mało by stwierdzić że nie warto brać leku ze względu na skutki uboczne. Organizm musi się przyzwyczaić. Ja biorę aubagio od marca tego roku i nie mam żadnych skutków ubocznych poza wypadaniem włosów. No ale każdy z nas może reagować inaczej. Jak brałam copaxone to z czasem reakcje po zastrzyku były coraz słabsze więc organizm się przyzwyczaja po czasie i nie reaguje tak jak na początku.
A jeśli nie chcesz brać aubagio to może zapytaj o inny lek. Nie każdy z nas reaguje tak samo na dany lek. Ten sam lek może jednej osobie pomagać a innej nie. Jednej osobie może pomagać przez wiele lat a innej nie pomagać wcale i trzeba go zmienić.
Zastanów się jeszcze bo myślę że nie warto całkiem rezygnować z leczenia. Tym bardziej jeśli jesteś po przeszczepie i znowu wszystko wraca...


. Namawia mnie na 2 podejście do leku, ale chyba już nie zaryzykuje ¯\_(ツ)_/¯.