09-12-2019, 06:27
(08-12-2019, 22:18)hela napisał(a):(08-12-2019, 17:22)asia_mys napisał(a): Hejka właśnie wróciłam z kina. Byłam na "Jak poślubić milionera?". Pojechałam żeby się rozerwać i jak to ja mówię "odchamić się"Wyszłam wkurzona i zdegustowana. Jest scena gdzie dziewczyny z kursu mają poderwać wdowca i idą na pogrzeb jego żony. Żona Pana wdowca zmarła bo chorował na SM. No porażka. Nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać. Super relaks sobie zafundowałam. Nie ma co. A się cieszyłam, że bilet kosztował 13 zł bo mam stopień umiarkowany. I to wreszcie mi się do czegoś przydało
A później.... niespodzianka
Pozdrawiam wszystkich
A kto to ogląda? Zresztą epizod jest nic nie znaczący, nikt nie zapamięta.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Myślałam że będzie lekka i przyjemna. Gdyby nie epizod to jest ok. Pośmiać się można. Ale ja jestem z tych co wyłapują takie epizodziki
Pozdrawiam


Wyszłam wkurzona i zdegustowana. Jest scena gdzie dziewczyny z kursu mają poderwać wdowca i idą na pogrzeb jego żony. Żona Pana wdowca zmarła bo chorował na SM. No porażka. Nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać. Super relaks sobie zafundowałam. Nie ma co. A się cieszyłam, że bilet kosztował 13 zł bo mam stopień umiarkowany. I to wreszcie mi się do czegoś przydało
Pozdrawiam wszystkich