04-01-2020, 15:05
To chyb zależy, co rozumiemy przez "normalnie". Jeśli normalne życie to udane i satysfakcjonujące, to tak, można mieć takie życie z SM. Jeśli zaś ma to być identyczne jak przed zachorowaniem, to moim zdaniem większość chorych nie może powiedzieć, że ma takie życie. Może pojedynczy szczęściarze, którzy chorują od niedawna, a ich jedynym objawem jest np. mrowienie palca. Większość z nas musi z pewnych rzeczy zrezygnować, inne są trudniejsze do osiągnięcia, inne z prostych stają się upierdliwe (np. spacer jeśli ma się problem z nietrzymaniem moczu), a w innych potrzebujemy pomocy innej osoby.
Jeśli nowym powiemy, że twoje życie może być udane, możesz nadal pracować, wchodzić w związki, mieć dzieci, podróżować itd., to będzie to prawda, przy zastrzeżeniu, że tak być może, ale nie musi, nie wiadomo, jak obejdzie SM z każdą swoją ofiarą. Jeśli powiemy, że nic się w twoim życiu nie zmieni, to będzie to kłamstwo (no chyba że będzie to osoba mająca nieprawdopodobne szczęście).
Jeśli nowym powiemy, że twoje życie może być udane, możesz nadal pracować, wchodzić w związki, mieć dzieci, podróżować itd., to będzie to prawda, przy zastrzeżeniu, że tak być może, ale nie musi, nie wiadomo, jak obejdzie SM z każdą swoją ofiarą. Jeśli powiemy, że nic się w twoim życiu nie zmieni, to będzie to kłamstwo (no chyba że będzie to osoba mająca nieprawdopodobne szczęście).

