05-01-2020, 20:23
Ja znowu podbija wątek , bo jakiś taki niemrawy. Chcę podnieść trochę na duchu tych, którzy ewentualnie będą zaczynać interferony i mają strach w oczach. Też miałam, bo nie dość, że aktualnych informacji było mało, to jeszcze w 99% nie za fajne. To znaczy miałam wrażenie, że WSZYSCY mają grypopodobne skutki uboczne i okropne ślady po wkłuciach.
Moja pielęgniarka też mnie zapewniła, że na pewno będę miała, bo wszyscy mają.
Wiem, że dopiero trzeci zastrzyk za mną i jeszcze wszystko może się wydarzyć, ale na chwilę obecną: o takiej terapii marzyłam. Nie za często, bezboleśnie i właściwie bez skutków ubocznych. Mam nadzieję, że tak pozostanie, no i że wątroba i limfocyty będą się trzymać
Moja pielęgniarka też mnie zapewniła, że na pewno będę miała, bo wszyscy mają.
Wiem, że dopiero trzeci zastrzyk za mną i jeszcze wszystko może się wydarzyć, ale na chwilę obecną: o takiej terapii marzyłam. Nie za często, bezboleśnie i właściwie bez skutków ubocznych. Mam nadzieję, że tak pozostanie, no i że wątroba i limfocyty będą się trzymać

