06-01-2020, 17:27
(06-01-2020, 01:00)johnnyR napisał(a): Byłem wtedy też w kontakcie z przewodniczącym komisji czy panelu czy jak to się nazywało, który decydował o tym co będzie na liście leków refundowanych. Rozmawiałem z nim prywatnie i oczywiście w pewnym sensie miałem do niego żal, że na zachodzie jest dostępny interferon np. a tu nie ma dla mnie nic a on mi na to odpowiedział, że w PL nie ma interferonu bo on nie działa a nie dlatego, że nie ma na niego pieniędzy. Tonący brzytwy się chwyta więc wtedy widziałem to inaczej.
Jak mi później było dane sprawdzić osobiście, w moim przypadku, interferon faktycznie nie działał i pieniądze (podatników) na niego wydane były wyrzucone w błoto. Ale znałem też nie jedną osobę, dla której interferony, copaxony itd. działały i opóźniały a nawet całkowicie zatrzymywały postęp choroby.
Przedziwne tłumaczenie. Wtedy nie było w Polsce interferonu, bo niby nie działał i co? Nagle parę lat później zaczął działać skoro go włączyli na listę refundacyjną? No przedziwne tłumaczenie.
Z resztą trudno się zgodzić z tezą, że interferony nie działają. Jasne, w badaniach klinicznych mają niższą skuteczność niż nowoczesne leki, ale mają także potwierdzone klinicznie działanie. Ja też znam osoby, które są np. 12 lat na interferonie i nie miały żadnego rzutu w tym czasie (chociaż może być też i tak, że bez interferonów również by nie miały
). Tak czy inaczej trzeba się cieszyć że jest coraz więcej coraz bardziej skutecznych leków i że mamy do nich coraz lepszy dostęp

