07-01-2020, 13:31
(07-01-2020, 12:33)kamil napisał(a): Nic złego się nie dzieje. Nie wiem czy standardowa procedura, trochę czytałem i nie znalazłem żadnej wzmianki o tym. Może po prostu lekarz jest bardzo ostrożny, dostałem do tego dużo zaleceń odnośnie odporności, unikania potencjalnych zagrożeń. Dodatkowo miałem lekki konflikt z lekarzem, bo jednak musiałem położyć się do szpitala też na drugi wlew, czyli oba wlewy to pobyt po 1.5 dnia na oddziale. Ta ostrożność trochę mnie dziwi, bo w tym szpitalu podawali już i nadal podają ten lek w ramach badań. Z drugiej strony nie marudzę jakoś bardzo skoro to nie błahostka.
Po wlewie czuję się dobrze. Szpital mnie rozleniwia, dodatkowo przerwa świąteczna i klemastyna więc pierwszy dzień trochę bardziej senny niż zwykle. A potem nie czuć żadnej różnicy.
Hm, może to, że kazali Ci zostać na noc miało związek z rozliczaniem się szpitala z nfz, w sensie, że musiałeś być hospitalizowany żeby "zarobić" na diagnostykę.
Szkoda czasu
ale rozumiem, że decyzja lekarza.

