24-01-2020, 18:07
Hej,
Moje objawy to:
- oczy: pogorszenie widzenia, mroczki, robaczki migające, podwójne widzenie, widzenie rozproszonych promieni przy patrzeniu na latarnie wieczorem, kiepskie widzenie w nocy
- intymne: lekkie nietrzymanie moczu, problemy z erekcją, brak ochoty na seks
- ogólne: drżenie mięśni, brak samopoczucia/ depresja, lekkie problemy z trzymaniem rzeczy / pisaniem, częste mylenie słów przy czytaniu
- lewa noga: słabsza od prawej, szybko się męczy, mam wrażenie, że trochę mi zostaje w tyle
Badania:
- 2 razy MRI głowy: dwukrotnie bez zmian ogniskowych (robione na 1,5t i 3t)
- potencjały wzrokowe: wyszły źle na obie oczy (wydłużona latencja do 120)
- tężyczka: jest
- witamina D badana kilka razy: zawsze poziom bardzo niski
- badania fizykalne: 3 neurologów, nigdy nie stwierdzili jakichś problemów
Meritum:
Myślę, że moje objawy wpisują się w SM, potencjały wyszły mi źle, ale nie mam żadnych zmian w głowie. Ponadto, mam wrażenie, że objawy mi sie pogłębiają, ale zarówno moi bliscy jak i neurolodzy tego nie dostrzegają. Czy powinienem się jeszcze jakoś badać? Robić MRI odcinka szyjnego? Punkcji się boję. Co byście zrobili na moim miejscu?
Moje objawy to:
- oczy: pogorszenie widzenia, mroczki, robaczki migające, podwójne widzenie, widzenie rozproszonych promieni przy patrzeniu na latarnie wieczorem, kiepskie widzenie w nocy
- intymne: lekkie nietrzymanie moczu, problemy z erekcją, brak ochoty na seks
- ogólne: drżenie mięśni, brak samopoczucia/ depresja, lekkie problemy z trzymaniem rzeczy / pisaniem, częste mylenie słów przy czytaniu
- lewa noga: słabsza od prawej, szybko się męczy, mam wrażenie, że trochę mi zostaje w tyle
Badania:
- 2 razy MRI głowy: dwukrotnie bez zmian ogniskowych (robione na 1,5t i 3t)
- potencjały wzrokowe: wyszły źle na obie oczy (wydłużona latencja do 120)
- tężyczka: jest
- witamina D badana kilka razy: zawsze poziom bardzo niski
- badania fizykalne: 3 neurologów, nigdy nie stwierdzili jakichś problemów
Meritum:
Myślę, że moje objawy wpisują się w SM, potencjały wyszły mi źle, ale nie mam żadnych zmian w głowie. Ponadto, mam wrażenie, że objawy mi sie pogłębiają, ale zarówno moi bliscy jak i neurolodzy tego nie dostrzegają. Czy powinienem się jeszcze jakoś badać? Robić MRI odcinka szyjnego? Punkcji się boję. Co byście zrobili na moim miejscu?

