05-02-2020, 17:31
(05-02-2020, 17:12)Sylvia napisał(a):Ja nie zaczynałam tak, jedyny kontakt z zimną wodą miałam tylko w upalne dni, kiedy polewałam łydki żeby sobie ulżyć.(03-01-2019, 23:26)agica napisał(a): Może ktoś będzie miał postanowienie noworoczne to gooorrrąco polecamWitam. Dziekuje za artykul ( choc wyslany juz rok temu ale sie przydal). Zanim wiedzialam o mojej diagnozie bardzo podobal mi sie temat morsowania. Od jakiegos czasu chcialam spróbować ale nie zdazylam a potem zastanawialam sie czy przy MS jest to ok. Z Waszych wypowiedzi wynika ze tak, wiec najpierw zaczne od naprzemiennych prysznicy. To chyba bedzie dobry wstep. Co Wy na to?https://wformie24.poradnikzdrowie.pl/rek...-f1DY.html
To jest mój drugi sezon morsowy.Ten wyjątkowo intensywny, bo dzisiaj jest 56 dzień praktycznie codziennego morsingu. Już siedzę do 15 minut w wodzie 3-5 stopni, już drugi dzień z rękami w wodzie.
Jestem na Tec, a ta obniża mi odporność, jednak nie przeziębiam się, mam mnóstwo energii, mogę coraz więcej pracować i coraz dalsze odległości pokonywać, praktycznie bez zmęczenia.
A dodam że był już etap siedzenia na wózku po rzucie i kilkutygodniowe uziemienie w domu.
Za tydzień jedziemy na Śnieżkę! Jeśli ktoś nie ma pieniędzy na rehabilitację i krioterapię to polecam zamiennik. Co do przygotowania to polecam zaopatrzyć się w buty neoprenowe
As long as you fight you are the winner

