11-02-2020, 20:25
(11-02-2020, 20:11)anula9292 napisał(a): Witam Was wszystkich bardzo serdecznie. Mam do Was pytanie odnośnie SM.Hej, niestety stres związany z niepewnością nie pomoże... jedynie może zaszkodzić. Moim zdaniem trzeba poczekać na rezonans i opinię neurologa. Ja przez dwa lata szukania diagnozy miałam robionych mnóstwo badań. W pierwszym tk wyszło wszystko w porządku. W drugim tk wyszło, że mam guza mózgu?!?!
Moja historia zaczęła się od silnych zawrotów głowy kończących się wymiotami. Zawroty głowy miały miejsce na początku grudnia 2019 roku. Trwało to około 2-3 dni. Zawroty pojawiały się w trakcie leżenia, przeważnie jak leżałam bokiem. Trafiłam do lekarza rodzinnego. Zrobiono mi podstawowe badania krwi + mocz. Wyniki raczej w normie. Jedyne nieprawidłowości to podwyższony cukier i cholesterol (w sumie nie wiadomo dlaczego, nie przepadam za słodyczami, krzywa cukrowa wyszła w normie). Stwierdzono też niedobór witaminy D3 (też mogło to świadczyć o pojawieniu się zawrotów głowy, aczkolwiek rodzinny to wykluczył, bo zawroty pojawiały się w określonej pozycji). Dostałam skierowanie do neurologa. Badanie UDP i TK. UDP w normie. Przy TK stwierdzono "uwidoczniono znacznego stopnia obniżenie gęstości istoty białej powyżej komór bocznych, zmiany degeneracyjne w istocie białej mózgowia wymagają dalszej diagnostyki - konieczne MR". Lekarz opisujący wynik dopisał we wnioskach "SM?".
Dostałam skierowanie na rezonans. Badanie mam dopiero pod koniec marca. Kolejna wizyta u neurologa dopiero w połowie kwietnia. Neurolog powiedział mi wstępnie, że wynik z TK to nic poważnego, ale wymaga dalszej diagnostyki. Dodał coś w stylu, iż te zmiany opisane w TK mogły zajść już dawno temu, ale tak jak było we wnioskach TK, że kieruje mnie na dalsze badania (MR). Idąc do neurologa z zawrotami głowy nie spodziewałam się wyników związanych z SM... Na wizycie byłam zdezorientowana. Nie pomyślałam nawet żeby zapytać czy te zmiany degeneracyjne w istocie białej to faktycznie najprawdopodobniej związane z SM czy nie?
Dodam, iż od grudnia 2019 r. silne zawroty głowy nie powtórzyły się. Jedynie raz w styczniu w nocy obudziły mnie lekkie zawroty głowy. Aczkolwiek usiadłam i w miarę mi przeszło. Dodam też, że ostatnio pogorszył mi się wzrok. Mam taki charakter pracy, że 8h spędzam albo w papierach albo w większości przy komputerze. Byłam u okulisty z tym problemem w maju 2019 r., ale badając dno oka poważnych chorób nie stwierdził. Odczuwam też od jakiegoś czasu mrowienie w łydkach. Mam stresującą pracę, dokucza mi zmęczenie. Nie jestem już wstanie powiązać objawów, nie wiem czy to objaw stresu czy jakiejś rozwijającej się choroby...
Jestem zdezorientowana i przerażona tym co wyszło w tomografii komputerowej. Czy ktoś z Was spotkał się ze stwierdzeniem obniżenia gęstości istoty białej czy też zmian degeneracyjnych w istocie białej? Czy to faktycznie może świadczyć o SM? Wiem, że do dalszej diagnostyki potrzeba rezonansu, ale ja do kolejnej wizyty u neurologa zejdę ze stresu... Przekopałam pół internetu wczoraj, wszędzie pisali, że to może być SM. Jesteście w stanie mi coś powiedzieć? Doradzić? Pomóżcie proszę ;(
Czekałam na mri, potwierdziło diagnozę zmian demielinizacyjnych w mózgu.
Niestety stres i nerwy wywoływały u mnie rzuty: mrowienie ciała, drętwienie kończyn, zawroty głowy i wymioty, podwójne widzenie.
Kiedy mamy diagnozę to możemy walczyć, bo wiemy z kim się mierzymy. Zdrówka i powodzenia, trzymaj się

