17-02-2020, 20:34
Dzięki za podpowiedzi.
Może rzeczywiście mogłem nalegać na RTG zęba. Nie do końca moje objawy odpowiadają typowemu bólowi zęba, związanemu z jego stanem zapalnym: nie reaguje na ciepło/zimno, nie jest to ból pulsujący itd. I mam ogromne zaufanie do dentystki, która od lat mnie leczy. Nie wykluczam, że jednak mogłem popełnić błąd z tym badaniem RTG.
Dziś ból przy dotyku oraz skręcie szyi umiejscowił się tam, gdzie są węzły pod żuchwą. Wizyta u lekarza POZ skończyła się sugestią wizyty u laryngologa i neurologa oraz wykonania USG szyi.
Mam powoli przypuszczenie, że narobiłem "burzy w szklance wody"; raczej stąpam twardo po ziemi, ale diagnoza SM jakoś wyczuliła (przewrażliwiła?) mnie na wszelkie sygnały płynące z organizmu.
Może rzeczywiście mogłem nalegać na RTG zęba. Nie do końca moje objawy odpowiadają typowemu bólowi zęba, związanemu z jego stanem zapalnym: nie reaguje na ciepło/zimno, nie jest to ból pulsujący itd. I mam ogromne zaufanie do dentystki, która od lat mnie leczy. Nie wykluczam, że jednak mogłem popełnić błąd z tym badaniem RTG.
Dziś ból przy dotyku oraz skręcie szyi umiejscowił się tam, gdzie są węzły pod żuchwą. Wizyta u lekarza POZ skończyła się sugestią wizyty u laryngologa i neurologa oraz wykonania USG szyi.
Mam powoli przypuszczenie, że narobiłem "burzy w szklance wody"; raczej stąpam twardo po ziemi, ale diagnoza SM jakoś wyczuliła (przewrażliwiła?) mnie na wszelkie sygnały płynące z organizmu.

