22-02-2020, 14:28
Jak radzicie sobie w momentach kryzysu głównie psychicznego, ale fizycznego tez?Bo ja chyba taki przechodzę.Jestem zmęczona wszystkim, nic mi sie nue chce, nie mam kiedy odpocząć, bo dzieciaki jak nie chore to nieznośne i tak w kolko...I znowu...bardzo bolą mnie nogi, plecy, stopa zaczęła lekko uciekac...chyba chwilowo mam dosc...ehh...zamiat cieszyc się z prostych rzeczy, zastanawiam się czy wstane z łóżka następnego dnia.Ale jsk to mówią-byle do wiosny:
I może nastroje będą weselsze.Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wytrwałości w codziennym funkcjonowaniu, bo mnie chyba chwilowo opuściło...
I może nastroje będą weselsze.Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wytrwałości w codziennym funkcjonowaniu, bo mnie chyba chwilowo opuściło...

