Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Diagnoza SM, brak objawów fizycznych
#1
Cześć postanowiłam jednak napisać. Otóż jestem po badaniach MRI z kontrastem, które wykazały ogniska aktywne i nieaktywne. O tym ze mam zmiany demielizacyjne dowiedziałam się przypadkowo. W sierpniu miałam badanie rezonansem na odcinku szyjnym z powodu powracających  od kilku lat bóli spowodowanych zniesioną lordozą szyjną lewostronną. 5 lat temu bylam na to rehabilitowana. Dzis jednak bóle powróciły do tego mam pernamentnie napięte mięśnie w okolicy szyi i lewego barku. Na rezonansie wyszło hiperintesywne ognisko oraz mniejesze pasmowate w hipokampie prawym przez przypadek bo był szeroko ustawiony obraz mri. Dostałam skierowanie na MRI głowy. (Dodam tylko że w marcu 2019 roku miałam rezonans z kontrastem bo był przez lata widoczny naczyniak Mózgu marcowe badanie,[ powtórne ]nie wykazały żadnej zmiany), ani naczyniaka z ktorym borykałam sie od 2013 roku jak go wykryli, ani zadnych zmian demielizacyjnych. Wiec to co sie stało musiało sie stać na przestrzeni 6 miesiecy. 
Jednak sprawe z ogniskiem w hipokampie trzeba było wyjaśnić. W listopadzie 2019 roku rezonans pokazał zmiany w mózgu ok 9 zmian z czego dwie nie były juz aktywne. Wielkosc od 3do 11mm

Jesli zaś chodzi o mnie i moją fizyczną kondycję.
Brak żadnych zmian w poruszaniu, brak problemow z chodzeniem. prawde mówiąc żadnych objawów sugerujących, ze coś mi dolega. Czasami mgła w jednym raz w drugim oku trwająca chwilę. Po podaniu kropel nawilżających ustępował problem.

W styczniu 2020 zostalam przyjęta na oddział w szpitalu: 
-pobrany płyn, powtórka rezonansu i potencjały wzrokowe.
Otóż dno oka, potencjały i ogólne badania ruchowe w normach. Jedynie mniejszy odruch (brak przykurczu palców) w badaniu przez neutolog jednak mam fizyczną prace jako stolarz i myślę że może mieć to związek z charaktetem pracy. 
Jednak dwa dni temu dzwoni moja dr ze mam sm ponieważ zmiany są dalej aktywne i pmr wyszedł wynik pozytywny. 

Czuje się dobrze nic mi nie dolega. Śpię jak kamień i praktycznie przesypiam całą noc. Nerwów mam dużo i jsstem straszny nerwus i panikarz i to od lat. Jednak zadnych zmian nie dostrzegam. Od ponad roku moja koncentracja, oraz łatwość w zapamietywaniu uległa poprawie. Bóle migrenowe, ktore towarzyszyły mi od lat również ustały. Jedynie co miałam dwa incydenty z mrowieniem stóp. W grudniu ok 10 dni utrzymywał się stan mrowienia ale występował tylko podczas poruszania. Czasami jedna noga tylko mrowiła, potem druga a czasem dwie. W stanie spoczynku nie było mrowienia. I drugi taki incydent mialam dwa tygodnie temu. Po tygodniu byłam juz tak rozdrażniona ze zgłosiłam się do fizjoterapeuty. Powiedział, że mam strasznie napięte i zablokowane mięśnie. Pouciskał, cos porobił i powiedział ze w przeciągu kilku dni tak ok 4-5 powinna byc poprawa. 
Poprawa nastąpiła następnego dnia. A po 4 zapomniałam, ze coś takiego mi towarzyszyło. 

W kazdym razie moja Dr zapytała czy zgadzam się na leczenie na sm jednak nie mam pewnosci czy jest to na pewno sm. Co zrobic w takiej sytuacji ? 2 kwietnia mam wizytę o co pytać? Na co zwrócić uwagę czy można mieć sm tylko z wyniku obrazu mri i płynu z rdzenia ? Pozdrawiam i życzę zdrowia. W razie pytań piszcie będę dokładnie mowic o badaniach krwii i innych.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Diagnoza SM, brak objawów fizycznych - przez Joka - 11-03-2020, 15:19
Diagnoza SM, brak objawów fizycznych - przez hela - 11-03-2020, 17:51

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości