25-03-2020, 17:28
Ja byłam na takiej terapii przed diagnozą SM. Terapia jest rewelacyjna i gdyby nie ona to pewnie poskładałoby mnie dużo mocniej.
Zanim udało mi się dotrzeć do neurologa na nfz, rezonans i wyniki, które otrzymałam dopiero po miesiącu była to jedyna rzecz po której czułam się lepiej.
Nie umiem powiedzieć na czym to dokładnie polega i zapewne gdybym sama nie spróbowała to za bardzo nie chciałabym w to uwierzyć. Terapeuta tylko dotyka punktów na Twoim ciele, a po terapii potrafiło mnie tak mocno wymęczyć, że nie byłam w stanie sama dotrzeć do domu. Na drugi dzień oczywiście czułam się dużo lepiej. Byłam na 10 terapiach (raz na tydzień), a obecnie chodzę jak zaczynam czuć się źle i w chwili obecnej nie potrafię wyobrazić sobie funkcjonowania bez niej. Naprawdę polecam wypróbować tą metodę.
Zanim udało mi się dotrzeć do neurologa na nfz, rezonans i wyniki, które otrzymałam dopiero po miesiącu była to jedyna rzecz po której czułam się lepiej.
Nie umiem powiedzieć na czym to dokładnie polega i zapewne gdybym sama nie spróbowała to za bardzo nie chciałabym w to uwierzyć. Terapeuta tylko dotyka punktów na Twoim ciele, a po terapii potrafiło mnie tak mocno wymęczyć, że nie byłam w stanie sama dotrzeć do domu. Na drugi dzień oczywiście czułam się dużo lepiej. Byłam na 10 terapiach (raz na tydzień), a obecnie chodzę jak zaczynam czuć się źle i w chwili obecnej nie potrafię wyobrazić sobie funkcjonowania bez niej. Naprawdę polecam wypróbować tą metodę.

