30-03-2020, 11:22
(30-03-2020, 08:11)JMonika79 napisał(a): Wiesz, to chyba zalezy od wielu rzeczy. Mnie ręce odmowily posluszenstwa, pisalam jak dzidziuś, nie bylam w stanie sie podpisać, wszystko lecialo mi z rąk i trzymalo z dobry miesiąc albo i dluzej. Jak umowilam sie do lekarza to mi odpuscilo więc zrzucilam na ciesn nadgarstkow (sic!) Mialam tez zaburzenia rownowagi ale zrzucalam na niskie ciśnienie. Ale to bylo przed diagnozą. Diagnozę dostalam jak odmówiły mi posłuszeństwa nogi. Im dluzej mnie diagnozowano tym bylo gorzej. Trwalo to gdzies z miesiac lub wiecej od pierwszych objawów az usiadlam na wozku z cewnikiem. Wtedy dostalam diagnozę. Czy u Ciebie byly jakies rzuty zebys mogla sobie porownac ? Ile masz lat? Z tego co wiem od lekarzy to rzuty odpuszczają same ale zajmuje to o wiele dluzej wiec Twoj lekarz ma trochę racji. Sciskam mocnoDziękuję za odpowiedź. Niestety(stety?) nie mam porownania bo jedyny poważny rzut to było pozagałkowe zapalenie NW. Parę lat później diagnoza i praktycznie od razu program lekowy aż do momentu starania się o dzidziusia. Man 34 lata. Bez leków jestem od czerwca 2019 czyli ten rzut wystąpił po 9 miesiącach i trwa już ok. miesiąc.

