22-04-2020, 17:15
(22-04-2020, 16:58)JMonika79 napisał(a): Wszystkim to odbije sie czkawką Anka. Najbardziej szkoda mi właśnie dzieci, ludzi starszych i schorowanych, tych co potracili wszelkie rehabilitacje i zabiegi, cały wysilek stracony bo tak jak piszesz zajęcia w domu to nie to samo. Wszelkie terminy badań sie pietrzą i będzie ciężko z tego wyjść. Wszystkie ceny pójdą w górę.Mateusz nie ma rodzenstwa
Samotność, izolacja, brak kontaktu z rówieśnikami, pół biedy jak jest jeszcze jakieś rodzeństwo. Ja wczoraj pierwszy raz na ulicy spotkałam sąsiadkę. Kobieta lat 85. Pierwszy raz od 6 tygodni wyszła z domu. Powiedziala że przestała się bać bo tak żyć nie mozna juz dluzej. Ze kto wie ile jej tego życia jeszcze zostalo i kto wie czy dozyje konca pademii. I jezeli tak ma wyglądać reszta jej zycia to ona woli sie takim zyciem pożegnać bo to nie jest zycie tylko wegetacja i czekanie na śmierć z dala od bliskich.
mieszkamy w trojke
rodzice w innym miescie, tesciowa rowniez
wiec ja cale dnie spedzam z synem bo maz pracuje
do sklepu wychodze wtedy jak maz w domu siedzi bo z dzieckiem nie wpuszczaja
sasiedzi to starsi ludzie
nie mam z kim pogadac
a rozmow przez tel mam dosc
brakuje mi towarzystwa doroslych, czasu dla siebie, ciszy bo syn nadpobudliwy przez zaburzenia
Ja sie czuje jak w klatce zamknieta, zla, zmeczona i mam dosc
mam dosc mojej sytuacji z programem sm tego ze cholera wie skad znow mam brac lek w maju, mam dosc tego ze nie widze sie z moim lekarzem, nie mam robionych badan i mam rzut ktory nie mam komu zglosic
mam dosc tej pandemii i tego ze trzeba zaczac zyc normalnie bo jak bedziemy zamknieci to dojdzie do tragedii
Czesc osob sie ze mna zgodzi czesc nie ale musimy nabrac odpornosci stadnej i jakos to bedzie
mysle ze koronawirus bedzie z nami przez lata
z czasem bedzie na to lek moze i szczepienia az korona bedzie jak grupa
a pozniej kolejny syf sie znajdzie

